Przeglądy techniczne kotłów. Robić czy nie robić - oto jest pytanie!

                                 Na koniec wykładu damy czadu!

Konik Polny i Mrówka 

 

Konik Polny, co swój cały 

Pośród lata czas prześpiewał,
Tak był na zimę był zgłodniały,
Że tylko wiatr nim powiewał.
Żeby też odrobina jaka
Z muchy lub robaka -
Nic zgoła!
A więc idzie, płacze, woła...

Do skrzętnej mrówki bramy kołacze:


"Pożycz, pożycz..." - do niej powiada - 
"Kilka ziarnek dla sąsiada.
Jakem konik tak zapłacę, 
By tylko sierpień zawitał
Z prowizyją oddam swój kapitał".


Mrówka na to: "No patrz, Boże!
Ja nikomu nie pożyczam:
Do wad moich to policzam,
Nawet najmniejszych może,
Ale zmienić mię nie zdołasz.
Raczej odpowiedz mi na to:
Cóżeś robił całe lato,
by żebranką parać za to?"


"Tak w dziennej, jak w nocnej dobie
Wciąż śpiewałem bez ustanku".


"Śpiewałeś? Dobrze, kochanku.
Teraz skakaj sobie..."

 

 

Jean de La Fontaine (1621-1695)

w przekładzie: Krzysztofa Bergera

 

Czy warto podskakiwać?

Konik Polny jest świetnym przykładem: lubił skakać, ale Mrówie nie podskoczył.

W połowie XVII wieku, gdy La Fontaine napisał ten wiersz ku przestrodze dzieciom, najpopularniejszą formą ogrzewania był kominek czy zwyczajny gliniany piec.

Piece kaflowe mieli tylko najzamożniejsi.

Cała filozofia polegała na opalaniu drewnem przez domowników. Nikt specjalnie nie patrzył na oszczędności, bo las był blisko i czymkolwiek by nie opalano, to niewiedza była zjawiskiem powszechnym - jak chrust w zagajniku.

 

Tlenek węgla - czas płynie a czad pozostanie

Czasu temu kupa nazad, Kaźmirz ze swoją ślubną co ją Zochą we wsi wołali, przychówkiem swem, dziadkiem Frankiem i babką Pelasią co wycużnikami oba byli,

na siennikach się wieczorową porą znużone porozkładały.

Szczapy trzaskały w piecu gibko ciepło dając, dziecka malutkie nie gwarne już, a młodym

po chędożeniu dobrze wczas nastrajalo ajuści lepiej niż ból w krzyżach, na co Franciszek tyn bzdyk starowince Pelagii utyskiwał, bo i swoje lata już przecie oba miały, a kulasami ledwo powłóczyły...

Nim kur o brzasku zapiał, nie było komu dać sianka krowie, czy podsypać owsa kuniowi.

Jak dom i obora nie zgorzeli nocą, przeto habeta i mućka ino smakiem się obeszli, miast ognia zakosztować pospołu. Gospodorze juści mieć szczęścia kapkę mnij ino - bo jak ognia              nie pilnowali, o cug nie zatroskali abo im rzycie w izbie marzły, przeto i chałupę mchym ogacili  - to w pieleszach zalegając wczas, dymem się truły i pomarły rychło niebożęta.*

*podobieństwo do osób z przeszłości zostało zamierzone

 

 

Nie będę udzielał tutaj porad w tym zakresie, gdyż w dobie informacji,

każdy znajdzie w Internecie pod dostatkiem rzetelnych informacji o czadzie -

jak onegdaj chrustu w lesie. 

 

Dlaczego warto zadbać o kocioł czy podgrzewacz wody

Sprawne urządzenie po fachowo wykonanym przeglądzie spala mniej gazu: klimat się kłania!

Kocioł będzie dłużej służył i mniej się psuł: kieszeń lżej oddycha. Gaz będzie dokładniej się spalał, a spaliny miały nikłą zawartość tlenku węgla: tym razem człowiek oddycha lżej.

Pierwszy czynnik poprawia efektywność ogrzewania, drugi oszczędza pieniądze, a trzeci jest sumą dwóch poprzednich i może uratować zdrowie lub życie. Tu oddech się uspokaja...

A co z kasą - ktoś zapyta? Przegląd kosztuje a przeprowadzony skrupulatnie - więcej.

Oszczędności tego typu są iluzoryczne. 

 

Nie robię przeglądów latem, to mogę mieć problem jesienią lub zimą

Polska specyfika - Szanowni Klienci często odkrywają:

"Winter is coming!" - jak zawołanie Starków z powieści George'a R.R. Martina,

chociaż moja babcia miała inne zawołanie "Jak dbosz tak mosz".

 

Ach, ta nieużyta Mrówa! 

Jak tylko nadchodzą pierwsze chłodne dni, telefon dzwoni co kilka minut.

Wtedy też każda sprawa jest najważniejsza pośród wszystkich, a każdemu pilno grzać.

Pomimo moich chęci, kalendarz nie nabiera właściwości  gumy, a kolejka chętnych rośnie.

Jakie jest zatem najbardziej rozsądne wyjście? Wykonać przegląd wiosną albo latem,

gdy zleceń jest mniej, czasu więcej a ceny są niższe: tutaj interes Klienta i mój są zbieżne.

 

Dziękuję Państwu za uwagę i cierpliwość czytając twórczość La Fontaine'a i moją.

Jeśli nie dają Państwo wiary poecie w kwestii zwyczajów koników polnych i mrówek,

proszę zapytać byłego posła Stefana Niesiołowskiego.

badanie ocena efektywności energetycznej kotłów